Przejdź do treści
NajnowszeHistorie, które dziś poruszają świat polskiej rozrywki
Fastmodevo.Gwiazdy. Historie. Emocje.
Premium

„Nie chciałam już grać cudzych oczekiwań”. Rozmowa o nowym początku

Wyjątkowo szczera rozmowa o granicach, ambicji i życiu, które nie musi wyglądać jak niekończąca się premiera.

Tekst: 6 min czytania
„Nie chciałam już grać cudzych oczekiwań”. Rozmowa o nowym początku

Materiał fikcyjny. Bohaterka tego wywiadu, aktorka Lena Wysocka, jest postacią literacką stworzoną na potrzeby publikacji. Rozmowa nie opisuje prawdziwej osoby ani rzeczywistych wydarzeń.

Przez lata przyjmowała role, które wymagały od niej pełnej dyspozycyjności: długich zdjęć, podróży, premier i nieustannej obecności w mediach. Dziś Lena Wysocka wybiera pracę w innym rytmie. Nadal występuje, ale coraz częściej stoi także po drugiej stronie kamery — jako współwłaścicielka niewielkiej firmy produkcyjnej. W szczerej rozmowie opowiada o presji oczekiwań, terapii, przyjaźniach, odpoczynku i odwadze potrzebnej do rozpoczęcia nowego etapu.

Najpierw trzeba zauważyć, że żyje się nie swoim życiem

Fastmodevo: W pewnym momencie postanowiła pani wyraźnie zwolnić. Co było pierwszym sygnałem, że dotychczasowy sposób pracy przestał pani służyć?

Lena Wysocka: Nie wydarzyło się nic spektakularnego. To raczej suma małych momentów. Zorientowałam się, że potrafię bez problemu powiedzieć „tak” na kolejne zobowiązanie, ale coraz trudniej przychodzi mi odpowiedź na pytanie, czego właściwie chcę. Miałam kalendarz wypełniony po brzegi, a jednocześnie poczucie, że jestem nieobecna we własnym życiu.

Przez długi czas myślałam, że tempo jest dowodem ambicji. Że jeśli odmawiam, to tracę szansę, a jeśli odpoczywam, to ktoś uzna mnie za mniej zaangażowaną. Dopiero później zobaczyłam, że wiele decyzji podejmowałam nie z potrzeby rozwoju, tylko ze strachu przed rozczarowaniem innych.

Fastmodevo: Stąd zdanie, że nie chce pani już „grać cudzych oczekiwań”?

Lena Wysocka: Tak. Aktorstwo polega na wchodzeniu w cudze emocje i historie, ale poza planem też długo funkcjonowałam jak bohaterka napisana przez innych. Miałam być zawsze profesjonalna, dostępna, pogodna i gotowa. Nawet kiedy byłam zmęczona, próbowałam wyglądać tak, jakby wszystko było pod kontrolą.

„Nie każda przerwa jest porażką. Czasem jest decyzją, dzięki której można wrócić do pracy z większą uważnością.”

Lena Wysocka, bohaterka fikcyjnego wywiadu

Terapia nie była magicznym rozwiązaniem

Fastmodevo: Wspomina pani o terapii. Jaką rolę odegrała w procesie zmiany?

Lena Wysocka: Pomogła mi przede wszystkim zatrzymać się i przyjrzeć własnym decyzjom. Nie traktowałam jej jak szybkiego sposobu na naprawienie życia. To była spokojna, wymagająca praca nad rozumieniem swoich reakcji, granic i przyzwyczajeń. Zaczęłam zauważać, kiedy mówię „tak” z przekonania, a kiedy dlatego, że boję się czyjejś oceny.

Dalsza część jest dostępna w Premium

Zyskaj dostęp do pełnej historii, ekskluzywnych wywiadów, wcześniejszych publikacji i archiwum materiałów specjalnych.

Od 14,99 PLN miesięcznie
Sprawdź ofertę